28-01-2021

Ekologia i ekonomia pod jednym dachem

Ekologia i ekonomia pod jednym dachem
Energooszczędny dom to nie tylko super ciepłe ściany i szczelne okna. Trzeba w nim zapewnić jeszcze ogrzewanie, wentylację, ciepłą wodę, a wszystko wymaga drożejącej z roku na rok energii. W co warto w takim domu zainwestować, żeby efekt był jak najlepszy, a równocześnie żeby nie przesadzić z wydatkami?

Pytanie to spędza sen z powiek wielu Polakom marzącym o własnym domku gdzieś pod miastem.
 
A może zamiast samemu porywać się na budowę postawić na oferowane przez na przykład J.W. Construction gotowe drewniane domy, które już w standardzie mają urządzenia zapewniające praktycznie energetyczną samowystarczalność - do tego wszystko w cenie domu zbudowanego tradycyjną techniką. Zachętą do rozważenia takiej decyzji są tutaj w równym stopniu ekologia i ekonomia.
 
Nie ma jak pompa
 
Ogrzewanie to zdecydowanie najdroższa z domowych instalacji. I to zarówno pod względem kosztów inwestycyjnych, jak i eksploatacyjnych. Te ostatnie stanowią już ok. 60 proc. wydatków ponoszonych na utrzymanie jednorodzinnych domów; i rosną wraz ze wzrostem cen energii. Jak poinformował ostatnio Urząd Regulacji Energetyki w 2021 r. rachunki za prąd w gospodarstwach domowych zwiększą się o 9-10 proc. Jednak nie tylko coraz większe kwoty na rachunkach, ale także kwestie związane z ekologią skłaniają coraz więcej osób do poszukiwania alternatywnych źródeł ogrzewania.
 
Największy wpływ na jeszcze większe zainteresowanie pompami ciepła będzie mieć wprowadzenie od 1 stycznia br. nowych warunków technicznych budynków (tzw. WT 2021). Aby im sprostać, każdy budujący dom będzie musiał uwzględnić w swoich obiektach urządzenia korzystające z odnawialnych źródeł energii. Jeśli chodzi o ogrzewanie, nowych standardów nie spełnią nie tylko tradycyjne kotły na węgiel; trudno je osiągnąć nawet przy ogrzewaniu olejowym. Najprościej będzie można je uzyskać montując cieszące się coraz większym zainteresowaniem pompy ciepła.
 
Są to całkowicie bezobsługowe urządzenia grzewcze. Nie wdając się w szczegóły, odbierają one ciepło z tzw. dolnego źródła, jakim jest otoczenie (może to być powietrze, woda i grunt), które następnie oddawane jest do instalacji centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej. Energia elektryczna jest tu niezbędna jedynie do pracy sprężarki umożliwiającej transport ciepła. I to jest praktycznie jedyny koszt eksploatacyjny tego urządzenia. Zużywając 1 kWh prądu pompa ciepła efektywnie dostarcza 3-5 kWh energii cieplnej.
 
Jak wyliczyli eksperci z portalu enerad.pl, koszt zakupu i montaż pompy ciepła powietrze-woda w budowanym indywidualnie domu jednorodzinnym o powierzchni 150 m kw., przekracza obecnie ok. 35 tys. zł. Tak więc przy zakupie od dewelopera domu z zainstalowaną już pompą ciepła oszczędzamy sporo już na wstępie. Nie interesuje nas też okres zwrotu z inwestycji, który przy wykorzystaniu wszystkich możliwości rządowego dofinansowania wynosi 5-8 lat.
 
Ogrzewanie pompą ciepła budynku o wspomnianej powierzchni będzie kosztować ok. 2,5 tys. zł rocznie (dla porównania: przy wykorzystaniu gazowego kotła kondensacyjnego to wydatek ok. 3,2 tys.). Co warte podkreślenia, w porównaniu z innymi urządzeniami pompy mają jeszcze tę zaletę, że oprócz ogrzewania zimą, można je wykorzystać latem do chłodzenia budynku, co przy notowanych w ostatnich latach upałach warte jest rozważenia.
 
Wentylacja z odzyskiem
 
Przy obecnych technologiach budowy tradycyjna wentylacja grawitacyjna, opierająca się na zasysaniu powietrza (tzw. ciągu) wytwarzanym przez kominy, nie spełnia już swego zadania. Chyba że zapewni się odpowiednie rozszczelnienie, którym powietrze mogłoby napłynąć z zewnątrz. W efekcie w energooszczędnym domu niemal obowiązkowa jest wentylacja mechaniczna, która opiera się na ruchu powietrza wytwarzanym przez urządzenie nazywane rekuperatorem.
           
Jest to tani i skuteczny sposób na zapewnienie stałej, niezależnej od warunków atmosferycznych, wymiany powietrza w pomieszczeniach. Dlaczego energooszczędny? Bo w trakcie tego procesu odzyskiwana jest energia z wywiewanego z domu ciepłego, pełnego wilgoci, alergenów i nasyconego dwutlenkiem węgla, powietrza. Następnie ta sama energia ogrzewa oczyszczone przez system filtrów powietrze nawiewane z zewnątrz. Tym sposobem znacznie ogranicza się zapotrzebowanie energetyczne budynku.
 
Dla indywidualnego inwestora zakup systemu rekuperacji to spora inwestycja. Specjaliści przyznają, że dla domu o powierzchni 150 m kw. dobrej jakości urządzenie to wydatek rzędu 12-18 tys. zł. Do tego trzeba jeszcze dodać koszty robocizny. Z wysokiej klasy rekuperatora można cieszyć się już za 25 tys. zł. Efektywny system rekuperacji pozwala na realną oszczędność energii wynoszącą minimum 30 proc. w skali roku. To niewiele – powiedzą sceptycy. To aż jedna trzecia mniej wydatków na ogrzewanie – odpierają zwolennicy. Na zwrot z tej inwestycji, w postaci niższych kosztów ogrzewania, trzeba poczekać około 10 lat.
 
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy system rekuperacji mamy już zapewniony w ramach ekologicznej oferty dewelopera. Właścicielowi domu pozostają do regulowania tylko koszty eksploatacji. Składają się na nie trzy elementy: cena pobranej energii, koszt wymiany filtrów i serwisowania. Dobrej klasy rekuperator zużywa ilość energii wartą od 120 do 150 zł w skali roku! Filtry zmienia się co kwartał, a kosztują ok. 50 zł, co daje nam 200 zł rocznie. To razem koszt w wysokości 350 zł rocznie. Nawet doliczając koszty serwisowania rekuperacji raz na trzy lata (300-350 zł) nie jest to dużo. Dla porównania: zwykła lodówka klasy B zużywa ok. 450 kWh rocznie, co przy obecnej cenie 1 kWh (od 0,69 do 0,78 zł, zależnie od regionu) generuje koszty do 350 zł.
 
Dodatkową korzyścią z wykorzystywania rekuperatora, której nie da się prosto przeliczyć na złotówki, jest komfort i zdrowie domowników. Przy rekuperacji nie trzeba już bowiem instalować żadnych oczyszczaczy czy nawilżaczy powietrza. Poza tym urządzenie to sprawi, że dom będzie wolny od smogu (filtry zatrzymują do 90 proc. pyłu zawieszonego PM 10), bakterii, wirusów, alergenów i innych szkodliwych substancji.
 
Dom samowystarczalny
 
Zarówno w pompy ciepła jak i rekuperatory wyposażone są w standardzie drewniane domy w technologii szkieletowej, oferowane przez J.W. Construction na osiedlu Villa Campina w podwarszawskim Ożarowie. Są praktyczne pasywne energetycznie, gdyż do ogrzania domu, wody użytkowej i wentylacji potrzebują zaledwie 22 kWh/m kw./rok. W każdym zainstalowane są także systemy umożliwiające zainteresowanym właścicielom podłączenie paneli fotowoltaicznych. Dzięki uzyskiwanej w ten sposób darmowej energii taki dom staje się samowystarczalny pod względem energetycznym. A wszystko w cenie domu zbudowanego tradycyjną techniką...

 

J W Construction